Pracując z komputerem powinno się dbać o zabezpieczenie przed atakiem oprogramowania antywirusowego, najlepiej przez zainstalowanie odpowiedniego antywirusa. Takiego, który faktycznie będzie wykrywał wirusy unieszkodliwiał wszelkie oprogramowanie szpiegujące, trojany i inne zagrożenia.
Najlepiej zdecydować się na taki program, który jest połączony z zaporą i zapewnia skuteczną ochronę również w czasie rzeczywistym. Dobre współczesne programy korzystają z tak zwanej technologii chmury, która pozwala na wykrycie zainfekowanych plików nawet wówczas kiedy użytkownik nie posiada zaktualizowanej bazy. Im lepszy program tym więcej oferuje dodatkowych zabezpieczeń, takich które pozwalają na identyfikować nieznane zagrożenia.
Tego typu dodatkowe zabezpieczenia to przykładowo skaner behawioralny, będący elementem składowym jednego z najlepszych darmowych systemów antywirusowych ( Comodo Antivirus ) Innym doskonałym rozwiązaniem jest Sandbox, czyli aplikacja typu piaskownica, która powoduje że podejrzane oprogramowanie jest uruchamiane w wirtualnym odciętym od samego systemu środowisku. Dodatkową zaletą takiego systemu jak wspomniany jest przyjazny użytkownikom interfejs dzięki czemu nawet początkujący nie będą mieli problemu z jego obsługą.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetrwania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetrwania. Pokaż wszystkie posty
sobota, 5 lutego 2011
wtorek, 28 grudnia 2010
600 milionów prób infekcji, Stuxnet i kradzież danych - efekty trzymiesięcznej działalności cyberprzestepców
W trzecim kwartale 2010 roku produkty firmy Kaspersky Lab zablokowały ponad 600 milionów prób zainfekowania komputerów użytkowników szkodliwymi i niechcianymi programami. Stanowi to 10% wzrost w stosunku do drugiego kwartału. Spośród wszystkich zablokowanych obiektów 534 milionów stanowiło szkodliwe programy.
W drugiej połowie roku największe zainteresowanie mediów wzbudziła epidemia Stuxneta, która potwierdziła teorię, według której szkodliwe oprogramowanie bardzo szybko staje się coraz bardziej zaawansowane. Analiza wykazała, że celem tego robaka była zmiana sterowników programowalnych (PLC) osadzonych w inwerterach, które są wykorzystywane do kontrolowania prędkości obrotów silników elektrycznych. Takie sterowniki działają z bardzo szybkimi silnikami, posiadającymi ograniczone zastosowania przemysłowe. Stuxnet to najbardziej złożony szkodliwy program w arsenale cyberprzestępców. Jego epidemia zapoczątkowała erę ataków na cele przemysłowe. O unikatowości Stuxneta świadczy również to, że w celu infekowania komputerów użytkowników wykorzystuje jednocześnie aż cztery luki zero-day w systemie Windows oraz posiada komponent rootkit podpisany certyfikatami skradzionymi od Realtek Semiconductors oraz JMicron.
Certyfikaty oraz podpisy cyfrowe to jedne z filarów, na których opiera się cyberbezpieczeństwo. Podpis cyfrowy odgrywa ważną rolę w potwierdzeniu wiarygodności pliku, w którym został umieszczony. Jednak w 2010 roku odnotowano kilka przypadków legalnego uzyskania cyfrowych certyfikatów przez cyberprzestępców. W jednym z nich grupa cyberprzestępców otrzymała certyfikat dla „oprogramowania do zdalnej obsługi komputera bez graficznego interfejsu”, który w rzeczywistości był backdoorem, czyli programem pozwalającym na zdalne przejęcie kontroli nad zainfekowanym komputerem. Twórcy oprogramowania adware, riskware oraz fałszywych programów antywirusowych często wykorzystują skradzione certyfikaty w celu uniemożliwienia wykrycia swojego szkodliwego oprogramowania. Kradzież certyfikatów jest również jedną z głównych funkcji Zbota (znanego również jako Zeus), szeroko rozpowszechnionego trojana. „Sądząc po tym, co możemy obecnie zaobserwować, problem skradzionych certyfikatów może stać się jeszcze poważniejszy w 2011 roku” – powiedział Jurij Namiestnikow, ekspert z Kaspersky Lab i autor raportu „Ewolucja zagrożeń IT w trzecim kwartale 2010 roku”.
Wykorzystywanie błędów w popularnych programach, tak jak wcześniej, cieszyło się dużą popularnością wśród cyberprzestępców. W kwartalnym rankingu najczęściej wykorzystywanych luk pojawiły się cztery nowe pozycje: dwie z nich dotyczą produktów Adobe Flash Player, jedna programu Adobe Reader, jedna Microsoft Office. Ranking Top 10 zawierał ponadto trzy luki w zabezpieczeniach wykryte w 2009 roku i jedną zidentyfikowaną w 2008 roku. Statystyki te pokazują, że niektórzy użytkownicy zwlekają z aktualizacją oprogramowania nawet przez lata. Wszystkie luki znajdujące się w rankingu pozwalają cyberprzestępcom przejąć pełną kontrolę nad atakowanym systemem.
Według ekspertów z Kaspersky Lab, w najbliższej przyszłości znacznie zwiększy się liczba incydentów dotyczących szkodliwych programów posiadających certyfikaty. Jednak o wiele bardziej niepokojące jest to, że wzrośnie również liczba zaawansowanych szkodliwych programów, które potrafią działać na platformach 64-bitowych. Nie ma wątpliwości również co do tego, że cyberprzestępcy będą coraz szybciej wykorzystywać nowo wykryte luki w zabezpieczeniach.
Wybierając platformy do umieszczenia swojego szkodliwego oprogramowania, cyberprzestępcy preferują zhakowane legalne strony internetowe oraz odporne na ataki hakerów podejrzane strony hostingowe, które nie sprawdzają danych właściciela podczas procesu rejestracji ani nie zwracają uwagi na skargi użytkowników.
Zasoby internetowe zawierające szkodliwe oprogramowanie można znaleźć w niemal wszystkich państwach na całym świecie. Jednak aż 89% wykrytych platform wykorzystywanych do dystrybucji szkodliwego oprogramowania jest zlokalizowanych w 10 państwach.
W drugiej połowie roku największe zainteresowanie mediów wzbudziła epidemia Stuxneta, która potwierdziła teorię, według której szkodliwe oprogramowanie bardzo szybko staje się coraz bardziej zaawansowane. Analiza wykazała, że celem tego robaka była zmiana sterowników programowalnych (PLC) osadzonych w inwerterach, które są wykorzystywane do kontrolowania prędkości obrotów silników elektrycznych. Takie sterowniki działają z bardzo szybkimi silnikami, posiadającymi ograniczone zastosowania przemysłowe. Stuxnet to najbardziej złożony szkodliwy program w arsenale cyberprzestępców. Jego epidemia zapoczątkowała erę ataków na cele przemysłowe. O unikatowości Stuxneta świadczy również to, że w celu infekowania komputerów użytkowników wykorzystuje jednocześnie aż cztery luki zero-day w systemie Windows oraz posiada komponent rootkit podpisany certyfikatami skradzionymi od Realtek Semiconductors oraz JMicron.
Certyfikaty oraz podpisy cyfrowe to jedne z filarów, na których opiera się cyberbezpieczeństwo. Podpis cyfrowy odgrywa ważną rolę w potwierdzeniu wiarygodności pliku, w którym został umieszczony. Jednak w 2010 roku odnotowano kilka przypadków legalnego uzyskania cyfrowych certyfikatów przez cyberprzestępców. W jednym z nich grupa cyberprzestępców otrzymała certyfikat dla „oprogramowania do zdalnej obsługi komputera bez graficznego interfejsu”, który w rzeczywistości był backdoorem, czyli programem pozwalającym na zdalne przejęcie kontroli nad zainfekowanym komputerem. Twórcy oprogramowania adware, riskware oraz fałszywych programów antywirusowych często wykorzystują skradzione certyfikaty w celu uniemożliwienia wykrycia swojego szkodliwego oprogramowania. Kradzież certyfikatów jest również jedną z głównych funkcji Zbota (znanego również jako Zeus), szeroko rozpowszechnionego trojana. „Sądząc po tym, co możemy obecnie zaobserwować, problem skradzionych certyfikatów może stać się jeszcze poważniejszy w 2011 roku” – powiedział Jurij Namiestnikow, ekspert z Kaspersky Lab i autor raportu „Ewolucja zagrożeń IT w trzecim kwartale 2010 roku”.
Wykorzystywanie błędów w popularnych programach, tak jak wcześniej, cieszyło się dużą popularnością wśród cyberprzestępców. W kwartalnym rankingu najczęściej wykorzystywanych luk pojawiły się cztery nowe pozycje: dwie z nich dotyczą produktów Adobe Flash Player, jedna programu Adobe Reader, jedna Microsoft Office. Ranking Top 10 zawierał ponadto trzy luki w zabezpieczeniach wykryte w 2009 roku i jedną zidentyfikowaną w 2008 roku. Statystyki te pokazują, że niektórzy użytkownicy zwlekają z aktualizacją oprogramowania nawet przez lata. Wszystkie luki znajdujące się w rankingu pozwalają cyberprzestępcom przejąć pełną kontrolę nad atakowanym systemem.
Według ekspertów z Kaspersky Lab, w najbliższej przyszłości znacznie zwiększy się liczba incydentów dotyczących szkodliwych programów posiadających certyfikaty. Jednak o wiele bardziej niepokojące jest to, że wzrośnie również liczba zaawansowanych szkodliwych programów, które potrafią działać na platformach 64-bitowych. Nie ma wątpliwości również co do tego, że cyberprzestępcy będą coraz szybciej wykorzystywać nowo wykryte luki w zabezpieczeniach.
Wybierając platformy do umieszczenia swojego szkodliwego oprogramowania, cyberprzestępcy preferują zhakowane legalne strony internetowe oraz odporne na ataki hakerów podejrzane strony hostingowe, które nie sprawdzają danych właściciela podczas procesu rejestracji ani nie zwracają uwagi na skargi użytkowników.
Zasoby internetowe zawierające szkodliwe oprogramowanie można znaleźć w niemal wszystkich państwach na całym świecie. Jednak aż 89% wykrytych platform wykorzystywanych do dystrybucji szkodliwego oprogramowania jest zlokalizowanych w 10 państwach.
10 państw z największą liczbą serwerów zawierających szkodliwy kod
„Wydarzenia, jakie miały miejsce w trzecim kwartale 2010 roku, pokazują, że znajdujemy się u progu nowej ery w ewolucji cyberprzestępczości” – mówi Jurij Namiestnikow. „Koncepcja masowej infekcji, takiej jak te wywoływane przez robaki Klez, Medoom, Sasser oraz Kido, ustąpi miejsca precyzyjnym atakom”.
źródło: Kaspersky LAB
Etykiety:
aktualizuj,
antivirus,
antyspamowy,
avast,
darmowe,
dezinstalacja,
doctor,
e-mail,
fałszywe,
haker,
hakerzy,
internetowe,
kaspersky,
najlepszy,
przetrwania,
wady,
zagrożenia,
zagrożenie,
zalety
wtorek, 11 maja 2010
Fałszywe antywirusy w natarciu
Fałszywe programy antywirusowe stały się prawdziwą plagą. Według ostatnich danych 15% złośliwego oprogramowania to właśnie fałszywe antywirusy.
Od stycznia 2009 roku do lutego 2010 roku Google prowadziło badania podczas których przeanalizowano 240 milionów stron internetowych. Wyniki tych badań są oszałamiające, mianowicie okazało się, że hakerzy coraz częściej tworzą strony internetowe z pomocą których rozprowadzają fałszywe antywirusy. Tego typu stron znaleziono ponad 11 tysięcy.
Programy tego typu mogą być wyjątkowo niebezpieczne. Często skanują zainfekowany komputer użytkownika, po czym kataloguje jego dane i wysyła do Cyberprzestępcy. Dodatkowo utrudnia swoją dezinstalację, ponieważ blokuje instalację kolejnych tym razem prawdziwych programów antywirusowych.
Od stycznia 2009 roku do lutego 2010 roku Google prowadziło badania podczas których przeanalizowano 240 milionów stron internetowych. Wyniki tych badań są oszałamiające, mianowicie okazało się, że hakerzy coraz częściej tworzą strony internetowe z pomocą których rozprowadzają fałszywe antywirusy. Tego typu stron znaleziono ponad 11 tysięcy.
Programy tego typu mogą być wyjątkowo niebezpieczne. Często skanują zainfekowany komputer użytkownika, po czym kataloguje jego dane i wysyła do Cyberprzestępcy. Dodatkowo utrudnia swoją dezinstalację, ponieważ blokuje instalację kolejnych tym razem prawdziwych programów antywirusowych.
Etykiety:
antivirus,
antywirus,
antywirusowy,
antywirusy,
cyberprzestępcy,
dezinstalacja,
download,
fałszywe,
haker,
hakerzy,
internet,
program,
przetrwania,
przetrwanie,
zagrożenie
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Sztuka przetrwania w sieci - dla początkujących internautów
Zapobieganie obecności szkodliwych programów w systemie komputera to ciągły proces przeciwdziałania hakerskim atakom. Aktualizacje systemu oraz programy antywirusowe minimalizują ryzyko infekcji jednak użytkownicy komputerów wyrabiając prawidłowe nawyki podczas surfowania w sieci powinni pamiętać o zachowaniu ostrożności oraz rozsądku.
1. Aktualizacje i łatanie dziur systemowych
Podstawową zasadą zachowania bezpieczeństwa są aktualizacje systemu oraz innych aplikacji zainstalowanych w komputerze. Niestety szerokie grono użytkowników nie stosuje się do tych podstawowych zaleceń, a przyczyną braku instalacji poprawek prawdopodobnie są pirackie kopie programów użytkowych lub SO Windows. Brak dbałości o aktualizację systemu wśród użytkowników nielegalnych kopii z pewnością związany jest z obawami ujawnienia ich tożsamości oraz w wybranych przypadkach blokady dostępu do aktualizacji.
2. Program antywirusowy
Proces aktualizacji stanowi również podstawę do efektywnego działania programów antywirusowych. Obecnie absolutną koniecznością jest stosowanie tego typu oprogramowania ochronnego. Komercyjne pakiety takie jak G Data Software, Kaspersky lub darmowe wersje programów np.: Avast czy Avira Free przede wszystkim wymagają aktualizacji baz sygnatur wirusów. Niektórzy eksperci twierdzą, że tylko przeprowadzanie cogodzinnych aktualizacji programów antywirusowych jest skuteczne.
3. Dodatkowy moduł Antyspyware
Kolejnym krokiem do bezpiecznego surfowania jest wyposażenie komputera w moduł antyspyware, umożliwiający wyszukiwanie złośliwego oprogramowania szpiegującego. Szkodniki typu spyware zawierają mechanizmy monitorujące Twoje nawyki podczas pracy z komputerem i w Internecie. Dziki nim szpieg dowie się jakie strony www otwierasz najczęściej, czym się interesujesz i kiedy korzystasz z komputera. Większość programów antywirusowych znanych producentów zawiera moduł antyspyware.
4. Firewall
To narzędzie pozwalające zarządzać dostępem wybranych programów do sieci. Firewall monitoruje działanie programów i w razie próby niekontrolowanego kontaktu aplikacji z Internetem reaguje. Dzięki niemu każda próba wysłania wykradzionych przez hakera danych będzie niemożliwa. Firewall może być częścią pakietu antywirusowego lub niektórych urządzeń takich jak routery i modemy.
5. Mocne Hasło
Słabe hasło nie stanowi żadnego zabezpieczenia przed dostępem cyberprzestępcy do konta użytkownika. Hakerzy od dawna potrafią szybko łamać proste hasła. Aby zapewnić maksimum bezpieczeństwa np. swojej skrzynki e-mail lub konta na naszej-klasie, konieczne jest zastosowanie niestandardowych słów np. z dodatkiem znaków specjalnych lub dowolnego łańcucha np. L!Omtjjz1. Dla zapamiętania tak trudnego hasła można posłużyć się metodą pierwszych liter ulubionego tekstu piosenki lub wiersza. Układając powyższe hasło posłużyłem się znaną wszystkim Polakom inwokacją „Litwo Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie”, przy czym 1 oznacza pierwsza księgę Pana Tadeusza. Używanie różnych haseł dostępu do kont w sieci lub aplikacji daje dodatkową warstwę ochrony przed atakiem.
6. Zasada ograniczonego zaufania
Stosując powyższe metody ochrony komputera dodatkowo musimy pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania do pozostałych użytkowników sieci Internet. Otrzymując wiadomości, w których zawarte są linki lub załączniki nie otwierajmy ich zbyt pochopnie. Tego typu linki mogą prowadzić do groźnych witryn, których zadaniem jest wyłudzenie danych personalnych lub innych ważnych prywatnych informacji. Surfując w sieci lub korzystając z usług on-line zachowujmy czujność i nie dajmy się omamić gorącymi ofertami, imitacją strony banku, czy też fałszywym alarmem nakłaniającym do ściągnięcia pliku z prawdziwym wirusem.
Jeśli Twój system jest już zainfekowany i komputer zmienił się w zombie możesz uruchomić program do usuwania wirusów i próbować zerwać połączenie między komputerem, a atakującym. Niestety bywają przypadki, że jedynym sposobem usunięcia szkodnika jest rozpoczęcie instalacji od zera. Dlatego na wszelki wypadek tak ważna są regularne kopie zapasowe twardych dysków. Dodatkowo w celu wykluczenia uszkodzeń plików pamiętaj o skontrolowaniu programem antywirusowym pozostałych plików na dysku.
Porada przygotowana przez firmę G Data Software
1. Aktualizacje i łatanie dziur systemowych
Podstawową zasadą zachowania bezpieczeństwa są aktualizacje systemu oraz innych aplikacji zainstalowanych w komputerze. Niestety szerokie grono użytkowników nie stosuje się do tych podstawowych zaleceń, a przyczyną braku instalacji poprawek prawdopodobnie są pirackie kopie programów użytkowych lub SO Windows. Brak dbałości o aktualizację systemu wśród użytkowników nielegalnych kopii z pewnością związany jest z obawami ujawnienia ich tożsamości oraz w wybranych przypadkach blokady dostępu do aktualizacji.
2. Program antywirusowy
Proces aktualizacji stanowi również podstawę do efektywnego działania programów antywirusowych. Obecnie absolutną koniecznością jest stosowanie tego typu oprogramowania ochronnego. Komercyjne pakiety takie jak G Data Software, Kaspersky lub darmowe wersje programów np.: Avast czy Avira Free przede wszystkim wymagają aktualizacji baz sygnatur wirusów. Niektórzy eksperci twierdzą, że tylko przeprowadzanie cogodzinnych aktualizacji programów antywirusowych jest skuteczne.
3. Dodatkowy moduł Antyspyware
Kolejnym krokiem do bezpiecznego surfowania jest wyposażenie komputera w moduł antyspyware, umożliwiający wyszukiwanie złośliwego oprogramowania szpiegującego. Szkodniki typu spyware zawierają mechanizmy monitorujące Twoje nawyki podczas pracy z komputerem i w Internecie. Dziki nim szpieg dowie się jakie strony www otwierasz najczęściej, czym się interesujesz i kiedy korzystasz z komputera. Większość programów antywirusowych znanych producentów zawiera moduł antyspyware.
4. Firewall
To narzędzie pozwalające zarządzać dostępem wybranych programów do sieci. Firewall monitoruje działanie programów i w razie próby niekontrolowanego kontaktu aplikacji z Internetem reaguje. Dzięki niemu każda próba wysłania wykradzionych przez hakera danych będzie niemożliwa. Firewall może być częścią pakietu antywirusowego lub niektórych urządzeń takich jak routery i modemy.
5. Mocne Hasło
Słabe hasło nie stanowi żadnego zabezpieczenia przed dostępem cyberprzestępcy do konta użytkownika. Hakerzy od dawna potrafią szybko łamać proste hasła. Aby zapewnić maksimum bezpieczeństwa np. swojej skrzynki e-mail lub konta na naszej-klasie, konieczne jest zastosowanie niestandardowych słów np. z dodatkiem znaków specjalnych lub dowolnego łańcucha np. L!Omtjjz1. Dla zapamiętania tak trudnego hasła można posłużyć się metodą pierwszych liter ulubionego tekstu piosenki lub wiersza. Układając powyższe hasło posłużyłem się znaną wszystkim Polakom inwokacją „Litwo Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie”, przy czym 1 oznacza pierwsza księgę Pana Tadeusza. Używanie różnych haseł dostępu do kont w sieci lub aplikacji daje dodatkową warstwę ochrony przed atakiem.
6. Zasada ograniczonego zaufania
Stosując powyższe metody ochrony komputera dodatkowo musimy pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania do pozostałych użytkowników sieci Internet. Otrzymując wiadomości, w których zawarte są linki lub załączniki nie otwierajmy ich zbyt pochopnie. Tego typu linki mogą prowadzić do groźnych witryn, których zadaniem jest wyłudzenie danych personalnych lub innych ważnych prywatnych informacji. Surfując w sieci lub korzystając z usług on-line zachowujmy czujność i nie dajmy się omamić gorącymi ofertami, imitacją strony banku, czy też fałszywym alarmem nakłaniającym do ściągnięcia pliku z prawdziwym wirusem.
Jeśli Twój system jest już zainfekowany i komputer zmienił się w zombie możesz uruchomić program do usuwania wirusów i próbować zerwać połączenie między komputerem, a atakującym. Niestety bywają przypadki, że jedynym sposobem usunięcia szkodnika jest rozpoczęcie instalacji od zera. Dlatego na wszelki wypadek tak ważna są regularne kopie zapasowe twardych dysków. Dodatkowo w celu wykluczenia uszkodzeń plików pamiętaj o skontrolowaniu programem antywirusowym pozostałych plików na dysku.
Porada przygotowana przez firmę G Data Software
Etykiety:
aktualizacje,
antyspyware,
firewall,
hasło,
internauci,
mocne,
początkujący,
porównanie,
przetrwania,
przetrwanie,
sieci,
sztuka
Subskrybuj:
Posty (Atom)


