Jeżeli często korzystamy z Internetu wchodząc na różnego rodzaju witryny, które mogą zawierać oprogramowanie niebezpieczne powinniśmy dobrze chronić nasz komputer przed potencjalnym atakiem. Instalując na nim dobry program antywirusowy, który zapewni najpełniejszą ochronę.
By program spełnił swoje zadanie i działał jak najskuteczniej powinniśmy postępować według określonych wskazówek. Przede wszystkim uporządkować własny komputer, zanim ściągniemy nowy program. Czyli usunąć wszystkie te programy, z których nie korzystamy, podobnie pliki i foldery szczególnie te, co do których nie mamy pewności skąd zostały ściągnięte.
Kolejnym krokiem jest usunięcie starego programu antywirusowego. Pamiętajmy, że dopóki jest on zainstalowany, nie dalibyśmy rady zainstalować równolegle nowego, a jeżeli by nam się to udało, mogli byśmy mieć problem z ich działaniem, lub też działaniem całego komputera. Dalej oczyszczamy cały dysk ze śmieci, plików tymczasowych oraz podobnych używając darmowego programu jak CCleaner, albo podobnego. W tym momencie komputer jest przygotowany do instalacji nowego programu antywirusowego, który najlepiej ściągnąć prosto ze strony producenta. Po instalacji powinniśmy za pomocą programu przeskanować cały komputer i usunąć wszystkie wykryte uszkodzone albo zainfekowane pliki. Ostatni krok to zrestartowanie komputera i powrót do pracy.
Często wybieramy rozwiązania darmowe, dlatego też nie powinniśmy ich ściągać z nie pewnych źródeł. Osobiście polecam dział download: darmowe antywirusy. Strona ta zawiera najnowsze i tylko darmowe wersje programów antywirusowych w tym przede wszystkim w języku polskim.
Więcej wskazówek na temat bezpiecznego korzystania z Internetu można znaleźć w portalu Bezpieczny Internet. Strona ta w całości jest poświęcona bezpieczeństwu w sieci i gwarantuje rzetelność zawartych informacji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą darmowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą darmowe. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 24 stycznia 2011
niedziela, 16 stycznia 2011
Najlepszy antywirus
Najlepszy antywirus - skuteczny, nie drogi, mało obciążający system, ze skutecznym skanerem lub kilkoma skanerami, dodatkowymi zabezpieczeniami, często aktualizowany. Od razu możemy więc powiedzieć że najlepszy antywirus nie istnieje. Po prostu niesamowicie trudno stworzyć oprogramowanie które będzie najlepsze we wszystkich wcześniej wymienionych częściach programu antywirusowego.
Istnieją programy bardzo skuteczne oraz bardzo oszczędne, jeżeli chodzi o wykorzystanie systemu. Ciężko więc wybrać program, który będzie najlepszy dla wszystkich użytkowników. Najlepszym przykładem jest darmowy program Avira. Polecany przez rzesze użytkowników, często tych bardziej zaawansowanych, trzeba przyznać że jako darmowy program antywirusowy ciągle jest w czołówce. Jest bardzo skuteczny, dość "lekki", ale również ma wady jak np. brak polskiego interfejsu czy też brak skanera przepływu poufnych danych.
Do najlżejszych programów należą produkty firm Symantec i BitDefender, do najskuteczniejszych F-Secure oraz Kaspersky, jednak nawet w tym nie ma całej prawdy. Każdy program może mieć bowiem problem z usunięciem/ochroną naszego komputera przed jakimś rodzajem zagrożenia.
Polecamy więc wszystkim dobre rozeznanie kilku programów, także tych płatnych i wybór tego który nam najbardziej odpowiada. Często na forach internetowych można znaleźć kłótnie użytkowników o to który program jest najlepszy. Nie powinniśmy się sugerować tego typu opiniami, gdyż nie są one zbyt obiektywne i nie opisują wystarczająco polecanego oprogramowania.
Istnieją programy bardzo skuteczne oraz bardzo oszczędne, jeżeli chodzi o wykorzystanie systemu. Ciężko więc wybrać program, który będzie najlepszy dla wszystkich użytkowników. Najlepszym przykładem jest darmowy program Avira. Polecany przez rzesze użytkowników, często tych bardziej zaawansowanych, trzeba przyznać że jako darmowy program antywirusowy ciągle jest w czołówce. Jest bardzo skuteczny, dość "lekki", ale również ma wady jak np. brak polskiego interfejsu czy też brak skanera przepływu poufnych danych.
Do najlżejszych programów należą produkty firm Symantec i BitDefender, do najskuteczniejszych F-Secure oraz Kaspersky, jednak nawet w tym nie ma całej prawdy. Każdy program może mieć bowiem problem z usunięciem/ochroną naszego komputera przed jakimś rodzajem zagrożenia.
Polecamy więc wszystkim dobre rozeznanie kilku programów, także tych płatnych i wybór tego który nam najbardziej odpowiada. Często na forach internetowych można znaleźć kłótnie użytkowników o to który program jest najlepszy. Nie powinniśmy się sugerować tego typu opiniami, gdyż nie są one zbyt obiektywne i nie opisują wystarczająco polecanego oprogramowania.
Etykiety:
antivirus,
antywirus,
antywirusowy,
antywirusy,
avast,
avira,
bezpieczny,
darmowe,
download,
kaspersky,
mocne,
najlepszy,
płatne,
początkujący,
porównanie,
wady,
zalety
wtorek, 28 grudnia 2010
600 milionów prób infekcji, Stuxnet i kradzież danych - efekty trzymiesięcznej działalności cyberprzestepców
W trzecim kwartale 2010 roku produkty firmy Kaspersky Lab zablokowały ponad 600 milionów prób zainfekowania komputerów użytkowników szkodliwymi i niechcianymi programami. Stanowi to 10% wzrost w stosunku do drugiego kwartału. Spośród wszystkich zablokowanych obiektów 534 milionów stanowiło szkodliwe programy.
W drugiej połowie roku największe zainteresowanie mediów wzbudziła epidemia Stuxneta, która potwierdziła teorię, według której szkodliwe oprogramowanie bardzo szybko staje się coraz bardziej zaawansowane. Analiza wykazała, że celem tego robaka była zmiana sterowników programowalnych (PLC) osadzonych w inwerterach, które są wykorzystywane do kontrolowania prędkości obrotów silników elektrycznych. Takie sterowniki działają z bardzo szybkimi silnikami, posiadającymi ograniczone zastosowania przemysłowe. Stuxnet to najbardziej złożony szkodliwy program w arsenale cyberprzestępców. Jego epidemia zapoczątkowała erę ataków na cele przemysłowe. O unikatowości Stuxneta świadczy również to, że w celu infekowania komputerów użytkowników wykorzystuje jednocześnie aż cztery luki zero-day w systemie Windows oraz posiada komponent rootkit podpisany certyfikatami skradzionymi od Realtek Semiconductors oraz JMicron.
Certyfikaty oraz podpisy cyfrowe to jedne z filarów, na których opiera się cyberbezpieczeństwo. Podpis cyfrowy odgrywa ważną rolę w potwierdzeniu wiarygodności pliku, w którym został umieszczony. Jednak w 2010 roku odnotowano kilka przypadków legalnego uzyskania cyfrowych certyfikatów przez cyberprzestępców. W jednym z nich grupa cyberprzestępców otrzymała certyfikat dla „oprogramowania do zdalnej obsługi komputera bez graficznego interfejsu”, który w rzeczywistości był backdoorem, czyli programem pozwalającym na zdalne przejęcie kontroli nad zainfekowanym komputerem. Twórcy oprogramowania adware, riskware oraz fałszywych programów antywirusowych często wykorzystują skradzione certyfikaty w celu uniemożliwienia wykrycia swojego szkodliwego oprogramowania. Kradzież certyfikatów jest również jedną z głównych funkcji Zbota (znanego również jako Zeus), szeroko rozpowszechnionego trojana. „Sądząc po tym, co możemy obecnie zaobserwować, problem skradzionych certyfikatów może stać się jeszcze poważniejszy w 2011 roku” – powiedział Jurij Namiestnikow, ekspert z Kaspersky Lab i autor raportu „Ewolucja zagrożeń IT w trzecim kwartale 2010 roku”.
Wykorzystywanie błędów w popularnych programach, tak jak wcześniej, cieszyło się dużą popularnością wśród cyberprzestępców. W kwartalnym rankingu najczęściej wykorzystywanych luk pojawiły się cztery nowe pozycje: dwie z nich dotyczą produktów Adobe Flash Player, jedna programu Adobe Reader, jedna Microsoft Office. Ranking Top 10 zawierał ponadto trzy luki w zabezpieczeniach wykryte w 2009 roku i jedną zidentyfikowaną w 2008 roku. Statystyki te pokazują, że niektórzy użytkownicy zwlekają z aktualizacją oprogramowania nawet przez lata. Wszystkie luki znajdujące się w rankingu pozwalają cyberprzestępcom przejąć pełną kontrolę nad atakowanym systemem.
Według ekspertów z Kaspersky Lab, w najbliższej przyszłości znacznie zwiększy się liczba incydentów dotyczących szkodliwych programów posiadających certyfikaty. Jednak o wiele bardziej niepokojące jest to, że wzrośnie również liczba zaawansowanych szkodliwych programów, które potrafią działać na platformach 64-bitowych. Nie ma wątpliwości również co do tego, że cyberprzestępcy będą coraz szybciej wykorzystywać nowo wykryte luki w zabezpieczeniach.
Wybierając platformy do umieszczenia swojego szkodliwego oprogramowania, cyberprzestępcy preferują zhakowane legalne strony internetowe oraz odporne na ataki hakerów podejrzane strony hostingowe, które nie sprawdzają danych właściciela podczas procesu rejestracji ani nie zwracają uwagi na skargi użytkowników.
Zasoby internetowe zawierające szkodliwe oprogramowanie można znaleźć w niemal wszystkich państwach na całym świecie. Jednak aż 89% wykrytych platform wykorzystywanych do dystrybucji szkodliwego oprogramowania jest zlokalizowanych w 10 państwach.
W drugiej połowie roku największe zainteresowanie mediów wzbudziła epidemia Stuxneta, która potwierdziła teorię, według której szkodliwe oprogramowanie bardzo szybko staje się coraz bardziej zaawansowane. Analiza wykazała, że celem tego robaka była zmiana sterowników programowalnych (PLC) osadzonych w inwerterach, które są wykorzystywane do kontrolowania prędkości obrotów silników elektrycznych. Takie sterowniki działają z bardzo szybkimi silnikami, posiadającymi ograniczone zastosowania przemysłowe. Stuxnet to najbardziej złożony szkodliwy program w arsenale cyberprzestępców. Jego epidemia zapoczątkowała erę ataków na cele przemysłowe. O unikatowości Stuxneta świadczy również to, że w celu infekowania komputerów użytkowników wykorzystuje jednocześnie aż cztery luki zero-day w systemie Windows oraz posiada komponent rootkit podpisany certyfikatami skradzionymi od Realtek Semiconductors oraz JMicron.
Certyfikaty oraz podpisy cyfrowe to jedne z filarów, na których opiera się cyberbezpieczeństwo. Podpis cyfrowy odgrywa ważną rolę w potwierdzeniu wiarygodności pliku, w którym został umieszczony. Jednak w 2010 roku odnotowano kilka przypadków legalnego uzyskania cyfrowych certyfikatów przez cyberprzestępców. W jednym z nich grupa cyberprzestępców otrzymała certyfikat dla „oprogramowania do zdalnej obsługi komputera bez graficznego interfejsu”, który w rzeczywistości był backdoorem, czyli programem pozwalającym na zdalne przejęcie kontroli nad zainfekowanym komputerem. Twórcy oprogramowania adware, riskware oraz fałszywych programów antywirusowych często wykorzystują skradzione certyfikaty w celu uniemożliwienia wykrycia swojego szkodliwego oprogramowania. Kradzież certyfikatów jest również jedną z głównych funkcji Zbota (znanego również jako Zeus), szeroko rozpowszechnionego trojana. „Sądząc po tym, co możemy obecnie zaobserwować, problem skradzionych certyfikatów może stać się jeszcze poważniejszy w 2011 roku” – powiedział Jurij Namiestnikow, ekspert z Kaspersky Lab i autor raportu „Ewolucja zagrożeń IT w trzecim kwartale 2010 roku”.
Wykorzystywanie błędów w popularnych programach, tak jak wcześniej, cieszyło się dużą popularnością wśród cyberprzestępców. W kwartalnym rankingu najczęściej wykorzystywanych luk pojawiły się cztery nowe pozycje: dwie z nich dotyczą produktów Adobe Flash Player, jedna programu Adobe Reader, jedna Microsoft Office. Ranking Top 10 zawierał ponadto trzy luki w zabezpieczeniach wykryte w 2009 roku i jedną zidentyfikowaną w 2008 roku. Statystyki te pokazują, że niektórzy użytkownicy zwlekają z aktualizacją oprogramowania nawet przez lata. Wszystkie luki znajdujące się w rankingu pozwalają cyberprzestępcom przejąć pełną kontrolę nad atakowanym systemem.
Według ekspertów z Kaspersky Lab, w najbliższej przyszłości znacznie zwiększy się liczba incydentów dotyczących szkodliwych programów posiadających certyfikaty. Jednak o wiele bardziej niepokojące jest to, że wzrośnie również liczba zaawansowanych szkodliwych programów, które potrafią działać na platformach 64-bitowych. Nie ma wątpliwości również co do tego, że cyberprzestępcy będą coraz szybciej wykorzystywać nowo wykryte luki w zabezpieczeniach.
Wybierając platformy do umieszczenia swojego szkodliwego oprogramowania, cyberprzestępcy preferują zhakowane legalne strony internetowe oraz odporne na ataki hakerów podejrzane strony hostingowe, które nie sprawdzają danych właściciela podczas procesu rejestracji ani nie zwracają uwagi na skargi użytkowników.
Zasoby internetowe zawierające szkodliwe oprogramowanie można znaleźć w niemal wszystkich państwach na całym świecie. Jednak aż 89% wykrytych platform wykorzystywanych do dystrybucji szkodliwego oprogramowania jest zlokalizowanych w 10 państwach.
10 państw z największą liczbą serwerów zawierających szkodliwy kod
„Wydarzenia, jakie miały miejsce w trzecim kwartale 2010 roku, pokazują, że znajdujemy się u progu nowej ery w ewolucji cyberprzestępczości” – mówi Jurij Namiestnikow. „Koncepcja masowej infekcji, takiej jak te wywoływane przez robaki Klez, Medoom, Sasser oraz Kido, ustąpi miejsca precyzyjnym atakom”.
źródło: Kaspersky LAB
Etykiety:
aktualizuj,
antivirus,
antyspamowy,
avast,
darmowe,
dezinstalacja,
doctor,
e-mail,
fałszywe,
haker,
hakerzy,
internetowe,
kaspersky,
najlepszy,
przetrwania,
wady,
zagrożenia,
zagrożenie,
zalety
czwartek, 20 maja 2010
Przenośne robaki i spam
Najpopularniejszym typem niebezpiecznego kodu, który zagrażał w pierwszym kwartale bieżącego roku przenośnym bankom pamięci był kod korzystający z mechanizmu AutoRun. Eksperci informują, że dwa spośród pięciu najpopularniejszych robaków rozprzestrzeniały się infekując pecety za pomocą klipsów USB.
Taki sposób infekcji wybrali m.in. twórcy Confickera.
Taki sposób infekcji wybrali m.in. twórcy Confickera.
"Poprzednio był to rosnący w siłę trend, teraz jest jedną z głównych metod ataku" - mówią specjaliści.
Zauważono też geograficzne różnice dotyczące spamu. Na przykład w Chinach, Wietnamie i Korei Południowej najpopularniejszy był spam, w którym oferowano podrobione dyplomy. W Japonii, Hongkongu i Singapurze - spam o dostarczeniu wiadomości (Delivery Status Notification - DSN).
Natomiast w USA największą popularnością cieszył się DNS oraz spam, w którym oferowano zegarki czy biżuterię.
Etykiety:
aktualizacja,
aktualizacje,
antyspamowe,
antyspamowy,
cyberprzestępcy,
darmowe,
download,
haker,
hakerzy,
kaspersky,
komputer,
kup,
mcafee,
początkujący,
symantec,
wady,
zagrożenie,
zalety
poniedziałek, 5 kwietnia 2010
Aktualizuj swój program antywirusowy
Koniecznie pamiętaj o aktualizowaniu programu antywirusowego. Kilka dni temu zapoznałem się z wynikami sondy, w której zapytano użytkowników czy aktualizują swój program antywirusowy. Co bardzo mnie zdziwiło, a nawet zaniepokoiło ponad połowa odpowiedzi to "nie" lub "nie wiem". Dlatego każdy z nas powinien pamiętać o aktualizacji. W większości przypadków wystarczy zaraz po instalacji ustawić program w taki sposób, aby automatycznie pobierał aktualizacje z Internetu. Ustaw pobieranie aktualizacji możliwe jak najczęściej – dostępność nowych aktualizacji powinna być sprawdzana przynajmniej raz dziennie a jeżeli to możliwe, to nawet kilka razy w ciągu dnia. Co ważne, również nowoczesne programy korzystające z technologii takich jak ThreatSense powinny być regularnie aktualizowane. W tego typu rozwiązaniach sygnatury wirusów są wciąż jednym z elementów służących wykrywaniu zagrożeń. Ponadto sam silnik analizy heurystycznej jest regularnie doskonalony i "dostrajany" do najnowszych typów zagrożeń.
Etykiety:
aktualizacja,
aktualizuj,
antivirus,
antywirus,
darmowe,
internet,
internetowe,
kup,
oszustwo,
panda,
wady,
zagrożenia,
zagrożenie,
zalety
środa, 24 marca 2010
Nowa wersja Aviry z nowym interfejsem
Można już pobrać najnowszą wersję darmowego antywirusa Avira AntiVir Personal 10.0.0.561. Programiści wprowadzili szereg zmian, które mają poprawić działanie aplikacji i jeszcze lepiej zabezpieczyć użytkowników przed wirusami i złośliwym oprogramowaniem.
Avira AntiVir Personal to bezpłatny, lekki program chroniący komputer przed wirusami. Aplikacja umożliwia nie tylko ochronę, ale również usuwanie złośliwego oprogramowania, robaków, koni trojańskich, rootkitów itp. Co więcej, zabezpiecza użytkownika przed takimi zagrożeniami jak phishing. W wersji darmowej nie możemy niestety skorzystać ze skanowania poczty e-mail - za rozszerzenie możliwości programu trzeba zapłacić. Program bardzo dobrze wypada w testach narzędzi antywirusowych AV Comparatives.
W najnowszej wersji Aviry wprowadzono niewielkie zmiany dotyczące interfejsu użytkownika. Poprawiono wygląd ikon, pojawił się pasek nawigacji w wersji 3D, a także nowe tło. Oprócz tego wprowadzono zmiany w kwarantannie (teraz można jednocześnie dodawać wiele danych), dodano wykrywanie rootkitów dla systemu w wersji 64-bitowej, rozszerzono również możliwość konfiguracji programu. Program instaluje się znacznie szybciej niż w poprzednich wersjach.
Avira AntiVir Personal to bezpłatny, lekki program chroniący komputer przed wirusami. Aplikacja umożliwia nie tylko ochronę, ale również usuwanie złośliwego oprogramowania, robaków, koni trojańskich, rootkitów itp. Co więcej, zabezpiecza użytkownika przed takimi zagrożeniami jak phishing. W wersji darmowej nie możemy niestety skorzystać ze skanowania poczty e-mail - za rozszerzenie możliwości programu trzeba zapłacić. Program bardzo dobrze wypada w testach narzędzi antywirusowych AV Comparatives.
W najnowszej wersji Aviry wprowadzono niewielkie zmiany dotyczące interfejsu użytkownika. Poprawiono wygląd ikon, pojawił się pasek nawigacji w wersji 3D, a także nowe tło. Oprócz tego wprowadzono zmiany w kwarantannie (teraz można jednocześnie dodawać wiele danych), dodano wykrywanie rootkitów dla systemu w wersji 64-bitowej, rozszerzono również możliwość konfiguracji programu. Program instaluje się znacznie szybciej niż w poprzednich wersjach.
Etykiety:
antivirus,
antywirus,
antywirusy,
avira,
bezpieczny,
darmowe,
download,
internet,
internetowe,
komputer,
najlepszy,
pobierz,
test,
zalety
środa, 10 marca 2010
Specjaliści przestrzegają przed wirusami
Adobe Acrobat Reader jest obecnie najbardziej wystawionym na ataki programem. W rankingu F-Secure wyprzedził nawet Microsoft Word, który dotychczas był najchętniej wybieranym przez cyberprzestępców celem. Specjaliści ostrzegają też przed nowym złośliwym oprogramowaniem, które podszywa się pod... antywirusy.
Według F-Secure 48,87% ataków dokonanych za pośrednictwem dokumentów związanych było w zeszłym roku z Adobe Readerem. Czyni go to najbardziej wystawionym na ataki programem. Tuż za nim znajduje się edytor tekstu Microsoftu - 39,22%, a dalej kolejne programy z pakietu Office (Excel - 7,39% i PowerPoint - 4,52%). Jeszcze dwa lata temu Adobe Acrobat Reader był na drugiej pozycji najchętniej wybieranych przez cyberprzestępców celów. Królował Word. Obecnie ta sytuacja uległa zmianie, czego powodem jest wprowadzenie poprawek przez Microsoft w swoim pakiecie biurowym. Natomiast narzędzie do przeglądania plików PDF nadal jest jednym z najprostszych sposobów na dostanie się do komputera użytkownika.
Z kolei McAfee przestrzega przed fałszywymi antywirusami. Za ich przyczyną zainfekowanych zostało już ponad 69 tys. komputerów w samych tylko Stanach Zjednoczonych. W ciągu ostatniego roku zagrożenie wirusami za ich sprawą wzrosło o ok. 400%. Najnowsza metoda polega na przesyłaniu e-mail ostrzegających przed niebezpiecznym oprogramowaniem i informujących, że komputer może być zagrożony przez wirusy. Użytkownikowi oferowany jest darmowy antywirus, który ma uchronić go przed utratą danych. W rzeczywistości kryje się za nim niebezpieczne oprogramowanie.
Fałszywe antywirusy rozpowszechniane są również za pomocą witryn internetowych. Najwięcej niebezpiecznych stron WWW zarejestrowanych jest w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem firmy AVG Technologies aż 44%. Na drugim i trzecim miejscu znajdują się Chiny i Niemcy. Za pomocą fałszywych programów antywirusowych dokonywane są również kradzieże kart kredytowych. Na blogu McAfee można zapoznać się z pełną informacją na temat najnowszego złośliwego oprogramowania.
Etykiety:
antivirus,
antyspamowy,
antywirus,
antywirusy,
bezpieczny,
darmowe,
download,
internet,
internetowe,
komputer,
najlepszy,
oszustwo,
pobierz,
porównanie,
test,
wady,
zagrożenia,
zagrożenie
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Freewareowe oszustwo
Oszuści sprzedają darmowe oprogramowanie
Eksperci G Data ostrzegają przed działaniami oszustów, którzy wyłudzają pieniądze od nieświadomych zagrożenia użytkowników. Naciągacze na stronie www.security-essentials.info umieścili ofertę zakupu, freewareowego oprogramowania antywirusowgo. Witryna odzwierciedlając strony firmy Microsoft nie wzbudza podejrzeń użytkowników. Formularz rejestracji prowadzi do zakupu abonamentu, a tym samym wyłudzenia pieniędzy. G Data ofiarom fałszerstwa doradza nie dokonywać płatności i w celu zapobieżenia dalszych nadużyć zablokowanie karty kredytowej.
Ne głównej stronie www.security-essentials.info wraz z innymi popularnym darmowym oprogramowaniem prowadzona jest dystrybucja oprogramowania MSE. Klikając na przycisk „pobierz” użytkownik zostaje przeniesiony do formularza logowania na freedowloadzone.com gdzie wymagane jest podanie danych osobowych oraz numeru karty kredytowej. Podanie danych przez Klienta zobowiązuje go do zapłaty 19,50 € za 1 rok, a przy 3 letniej subskrypcji 35,94 euro. Formularz strony zawiera również dodatkowe usługi, które generują jeszcze większy koszt rzędu 81.58 €. Dla zatuszowania oszustwa w zakładce FAQ w kilku punktach opisano przyczyny kosztów, które m. in. uwzględniają rzekomą obsługę Klienta w czasie trwania licencji. Wątpliwym jednak wydaje się fakt, aby goście strony internetowej korzystali z tej zakładki i czytali najczęściej zadawane pytania.
Screenshot: ostatnia strona zapłaty ze wskazaniem łącznej kwoty
Łukasz Nowatkowski dyrektor techniczny G Data Software:
„Licencjonowanie darmowych programów w sieci nie jest nowym zjawiskiem. Ostatni atak dzięki autentycznie działającym adresom stron internetowych jest szczególnie perfidny. Nieuważni użytkownicy mogą szybko znaleźć się w trudnej sytuacji. Proceder handlu wolnym od opłat oprogramowaniem poparty jest brakiem wiedzy wśród użytkowników internetu. Opłaty pobierane za bezpłatne oprogramowanie zawsze powinny budzić niepokój internautów. W przypadku kiedy jest to możliwe oprogramowanie powinno być ściągane bezpośrednio ze strony producenta lub zaufanych witryn czasopism PC.”
Powyższa strona internetowa nie jest jedyną stroną, która w ten sposób oszukuje użytkowników. Podobne sztuczki świadczone są dla innych freewareowych produktów. Proceder ten dotyczy: OpenOffice, firefox, iTunes, programów graficznych (Gimp, Quicktime), Klientów peer-to-peer (LimeWire, eDonkey), Torrentów (BItTorrenty), a teraz po prostu freewareowych programów antywirusowych.
Wyniki wyszukiwania w Google dla innych stron proponujących tego typu oszustwa
Jeśli użytkownik wpadnie w pułapkę przede wszystkim należy zachować spokój i nie wykonywać przelewu pieniędzy na konta oszustów. Ofiary sprzedaży fałszywych licencji nie są zagrożeni działaniami windykacyjnymi. Ponad to, jeżeli podczas rejestracji na tej lub innej stronie użytkownik podał nr karty kredytowej, należy skontaktować się z bankiem w celu jej blokady. Tylko w ten sposób ofiary oszustwa mogą zabezpieczyć się przed konsekwencjami i poniesieniem ewentualnych szkód finansowych.
Darmowe oprogramowanie antywirusowe można pobrać ze strony: darmowe antywirusy .
Dalsze informacje na temat pułapek fałszywych licencji można znaleźć na niemieckich stronach internetowych np.: http://www.wzbv.de
Źródło: G Data Software – www.gdata.pl
Etykiety:
antivirus,
antywirus,
antywirusy,
avast,
avira,
bezpieczny,
darmowe,
download,
internet,
internetowe,
kup,
oszustwo,
płatne,
pobierz,
porównanie,
test,
zagrożenia,
zagrożenie
wtorek, 8 grudnia 2009
Filtry antyspamowe – zalety i wady
Filtry antyspamowe chronią nas przed zalewem niechcianej poczty, a ich popularność stale rośnie. Tak naprawdę jednak niewiele o nich wiemy. Jak działają?
Ogólnie rzecz ujmując, wszystkie filtry antyspamowe robią to samo: “czytają” maile przed Tobą i w oparciu o różne metody filtrowania z jakich korzystają, “decydują” czy wiadomość jest spamem, może być spamem czy też należy do maili, które chciałbyś przeczytać.
Większość filtrów antyspamowych wyśle także wiadomość do tych nadawców, którzy są “podejrzani” o rozsyłanie śmieci (coś w rodzaju wyzwania: “jesteś spamerem czy nie”?). Przepuszczą wiadomość z tego adresu tylko wtedy, gdy nadawca w należyty sposób odpowie na wysłanego do niego maila.
Metody stosowane przy filtrowaniu wiadomości mogą się bardzo różnić. Oto najbardziej popularne sposoby oddzielania ziaren od plew, czyli określania wartości maila (spam/nie spam):
(1) Filtr bayesiański – oparty o starą, ale wybitnie efektywną formułę. Program decyduje czy słowa użyte w tekście są właściwe dla spamu czy też nie. Podczas gdy filtry są z początku skłonne do popełniania błędów, potrafią się jednak “uczyć” na własnych błędach. Bayesian filter może stać się niezwykle skuteczną bronią przeciwko spamerom.
(2) „Biała lista/czarna lista” – najbardziej popularna metoda decydowania o tym, czy wiadomość jest spamem czy nie, to sprawdzenie adresu nadawcy. Jeśli masz go w kontaktach, wiadomość prawdopodobnie jest ważna. Jeśli jednak została wysłana z nieznanego adresu (lub też adresu znanego jako spamerski), wiadomość najprawdopodobniej nie ma żadnej wartości.
(3) Słowa kluczowe – metoda opierająca się na słowach kluczowych. Jeśli w mailu słowo “viagra” powtarza się pięć lub sześć razy, wiadomość najpewniej jest spamem.
(4) Poszukiwanie błędów – metoda popularna i użyteczna, jako dodatek do innych metod “węszy” za błędami takimi, jak np. nieprawidłowe kody HTML lub podejrzane literówki (“0” zamiast “o” lub “3” zamiast “E”). W większości przypadków takie błędy oznaczają spam.
(5) Sprawdzenie adresu IP nadawcy – inną metodą wykrywania spamu używaną przez filtry antyspamowe jest sprawdzenie adresu IP nadawcy. Szanse na to, że otrzymasz wiadomość z jakiegoś małego kraju znajdującego się na krańcu świata jest na tyle niewielka, że wiadomość najprawdopodobniej jest spamem. Oczywiście, ta metoda jest używana wyłącznie razem z innymi filtrami – w innym przypadku robienie interesów za granicą byłoby naprawdę uciążliwe.
Opisane powyżej metody to tylko kilka przykładów broni antyspamowej. Na wyposażeniu filtrów jest jej znacznie więcej (wysyłanie “wyzwań”, sprawdzanie tytułów wiadomości i załączników oraz wiele wiele innych).
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - żródła darmowych artykułów do przedruku.
Ogólnie rzecz ujmując, wszystkie filtry antyspamowe robią to samo: “czytają” maile przed Tobą i w oparciu o różne metody filtrowania z jakich korzystają, “decydują” czy wiadomość jest spamem, może być spamem czy też należy do maili, które chciałbyś przeczytać.
Większość filtrów antyspamowych wyśle także wiadomość do tych nadawców, którzy są “podejrzani” o rozsyłanie śmieci (coś w rodzaju wyzwania: “jesteś spamerem czy nie”?). Przepuszczą wiadomość z tego adresu tylko wtedy, gdy nadawca w należyty sposób odpowie na wysłanego do niego maila.
Metody stosowane przy filtrowaniu wiadomości mogą się bardzo różnić. Oto najbardziej popularne sposoby oddzielania ziaren od plew, czyli określania wartości maila (spam/nie spam):
(1) Filtr bayesiański – oparty o starą, ale wybitnie efektywną formułę. Program decyduje czy słowa użyte w tekście są właściwe dla spamu czy też nie. Podczas gdy filtry są z początku skłonne do popełniania błędów, potrafią się jednak “uczyć” na własnych błędach. Bayesian filter może stać się niezwykle skuteczną bronią przeciwko spamerom.
(2) „Biała lista/czarna lista” – najbardziej popularna metoda decydowania o tym, czy wiadomość jest spamem czy nie, to sprawdzenie adresu nadawcy. Jeśli masz go w kontaktach, wiadomość prawdopodobnie jest ważna. Jeśli jednak została wysłana z nieznanego adresu (lub też adresu znanego jako spamerski), wiadomość najprawdopodobniej nie ma żadnej wartości.
(3) Słowa kluczowe – metoda opierająca się na słowach kluczowych. Jeśli w mailu słowo “viagra” powtarza się pięć lub sześć razy, wiadomość najpewniej jest spamem.
(4) Poszukiwanie błędów – metoda popularna i użyteczna, jako dodatek do innych metod “węszy” za błędami takimi, jak np. nieprawidłowe kody HTML lub podejrzane literówki (“0” zamiast “o” lub “3” zamiast “E”). W większości przypadków takie błędy oznaczają spam.
(5) Sprawdzenie adresu IP nadawcy – inną metodą wykrywania spamu używaną przez filtry antyspamowe jest sprawdzenie adresu IP nadawcy. Szanse na to, że otrzymasz wiadomość z jakiegoś małego kraju znajdującego się na krańcu świata jest na tyle niewielka, że wiadomość najprawdopodobniej jest spamem. Oczywiście, ta metoda jest używana wyłącznie razem z innymi filtrami – w innym przypadku robienie interesów za granicą byłoby naprawdę uciążliwe.
Opisane powyżej metody to tylko kilka przykładów broni antyspamowej. Na wyposażeniu filtrów jest jej znacznie więcej (wysyłanie “wyzwań”, sprawdzanie tytułów wiadomości i załączników oraz wiele wiele innych).
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - żródła darmowych artykułów do przedruku.
Etykiety:
antyspamowe,
antyspamowy,
darmowe,
download,
filtr,
filtry,
kup,
najlepszy,
pobierz,
porównanie,
test,
wady,
zalety
poniedziałek, 7 grudnia 2009
Ochrona antywirusowa - jak obronić swój komputer przed wirusam
Dzisiaj, czyli 7 grudnia chciałbym Państwu zaprezentować jeden z artykułów na który natknąłem się w sieci, i którego autor wyraża zgodę na przedruk, a więc na to abym mógł go udostępnić na moim blogu. Przedstawia on 3 bardzo znane i popularne w Polsce programy antywirusowe pokrótce je opisując. Zapraszam do lektury szczególnie mało doświadczonych w tym temacie i nowych użytkowników komputerów, zapewne ta wiedza przyda się osobą zainteresowanym kupnem jednego z płatnych rozwiązań.
Nie ulega wątpliwości, że ochrona antywirusowa jest koniecznością dla każdego użytkownika sieci. Ryzyko jest realne – komputer, który nie posiada takiej ochrony jest stale narażony na atak.
Spustoszenia jakich może dokonać wirus zależą od jego typu, bez ochrony bardzo szybko będziesz
musiał radzić sobie z którymś z wymienionych poniżej problemów (lub ze wszystkimi naraz w najgorszym przypadku):
- pliki na Twoim komputerze zostaną zmienione lub skasowane,
- adresy mailowe w Twojej książce adresowej zostaną skradzione i użyte do rozsyłania wirusów,
- inne programy ochronne zainstalowane na Twoim komputerze przestaną działać,
- sieć znacznie zwolni lub przestanie działać,
- jeśli będziesz miał wyjątkowego pecha, wirus skasuje istotne dla działania komputera pliki wymuszając reinstalację systemu.
Te przykłady powinny przekonać każdego, że zainstalowanie ochrony antywirusowej jest koniecznością. To kieruje nas w stronę kolejnego tematu – programy gwarantujące ochronę antywirusową nie są sobie równe. Niektóre z nich zapewniają ponad 90% ochronę, o innych jednak wogóle nie warto wspominać.
Najpopularniejsze programy antywirusowe
Najpopularniejszymi programami chroniącymi komputer przed wirusami są: Kaspersky, Norton Anti-Virus i McAfee (można jeszcze wspomnieć o Panda AntiVirus). Aby zapewnić sobie ochronę przed wirusami powinieneś zdecydować się na zainstalowanie któregoś z nich. Nie różnią się od siebie bardzo, więc wybór należy do Ciebie.
(1) Kaspersky Anti-Virus
Kaspersky oferuje ochronę antywirusową na wysokim poziomie. W teorii powinien wyśledzić i usunąć każdego napotkanego wirusa. Chociaż skonfigurowanie go jest dosyć trudne (dlatego polecam go doświadczonym użytkownikom), ustawienia domyślne programu działają na tyle dobrze, że i tak warto go wypróbować. Poważną zaletą są bardzo częste aktualizacje - co godzinę.
(2) Symantec Norton Anti-Virus
Jest chyba najpopularniejszym programem antywirusowym. Jest równie dobry co Kaspersky, ale stosunkowo długi czas pomiędzy uaktualnieniami (raz dziennie) oznacza, że może dojść do infekcji jakimś nowym wirusem, zanim Symantec się nim zajmie.
(3) McAfee VirusScan
McAfee VirusScan jest kolejnym użytecznym programem antywirusowym, może nawet jeszcze lepszym niż Norton Anti-Virus, ponieważ czas między uaktualnieniami jest znacznie krótszy. Największy problem z McAfee polega na tym, że samo uaktualnienie zajmuje sporo czasu – z pewnością więcej, niż w przypadku innych programów.
Kilka rad dotyczących ochrony antywirusowej
Bez względu na to, jaki program wybierzesz upewnij się, że będzie włączony przez cały czas. Nie wyłączaj go, nawet jeśli zauważysz, że komputer zwolnił.
Pamiętaj o uaktualnianiu oprogramowania antywirusowego – większość z nich robi to automatycznie, ale dobrze to sprawdzić od czasu do czasu. Czasami firewall nie pozwala na uaktualnienie programu antywirusowego, i jeśli wyłączyłeś powiadomienia firewalla – możesz się o tym w ogóle nie dowiedzieć.
Autor: Andrzej Libiszewski Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - żródła darmowych artykułów do przedruku.
Nie ulega wątpliwości, że ochrona antywirusowa jest koniecznością dla każdego użytkownika sieci. Ryzyko jest realne – komputer, który nie posiada takiej ochrony jest stale narażony na atak.
musiał radzić sobie z którymś z wymienionych poniżej problemów (lub ze wszystkimi naraz w najgorszym przypadku):
- pliki na Twoim komputerze zostaną zmienione lub skasowane,
- adresy mailowe w Twojej książce adresowej zostaną skradzione i użyte do rozsyłania wirusów,
- inne programy ochronne zainstalowane na Twoim komputerze przestaną działać,
- sieć znacznie zwolni lub przestanie działać,
- jeśli będziesz miał wyjątkowego pecha, wirus skasuje istotne dla działania komputera pliki wymuszając reinstalację systemu.
Te przykłady powinny przekonać każdego, że zainstalowanie ochrony antywirusowej jest koniecznością. To kieruje nas w stronę kolejnego tematu – programy gwarantujące ochronę antywirusową nie są sobie równe. Niektóre z nich zapewniają ponad 90% ochronę, o innych jednak wogóle nie warto wspominać.
Najpopularniejsze programy antywirusowe
Najpopularniejszymi programami chroniącymi komputer przed wirusami są: Kaspersky, Norton Anti-Virus i McAfee (można jeszcze wspomnieć o Panda AntiVirus). Aby zapewnić sobie ochronę przed wirusami powinieneś zdecydować się na zainstalowanie któregoś z nich. Nie różnią się od siebie bardzo, więc wybór należy do Ciebie.
(1) Kaspersky Anti-Virus
Kaspersky oferuje ochronę antywirusową na wysokim poziomie. W teorii powinien wyśledzić i usunąć każdego napotkanego wirusa. Chociaż skonfigurowanie go jest dosyć trudne (dlatego polecam go doświadczonym użytkownikom), ustawienia domyślne programu działają na tyle dobrze, że i tak warto go wypróbować. Poważną zaletą są bardzo częste aktualizacje - co godzinę.
(2) Symantec Norton Anti-Virus
Jest chyba najpopularniejszym programem antywirusowym. Jest równie dobry co Kaspersky, ale stosunkowo długi czas pomiędzy uaktualnieniami (raz dziennie) oznacza, że może dojść do infekcji jakimś nowym wirusem, zanim Symantec się nim zajmie.
(3) McAfee VirusScan
McAfee VirusScan jest kolejnym użytecznym programem antywirusowym, może nawet jeszcze lepszym niż Norton Anti-Virus, ponieważ czas między uaktualnieniami jest znacznie krótszy. Największy problem z McAfee polega na tym, że samo uaktualnienie zajmuje sporo czasu – z pewnością więcej, niż w przypadku innych programów.
Kilka rad dotyczących ochrony antywirusowej
Bez względu na to, jaki program wybierzesz upewnij się, że będzie włączony przez cały czas. Nie wyłączaj go, nawet jeśli zauważysz, że komputer zwolnił.
Pamiętaj o uaktualnianiu oprogramowania antywirusowego – większość z nich robi to automatycznie, ale dobrze to sprawdzić od czasu do czasu. Czasami firewall nie pozwala na uaktualnienie programu antywirusowego, i jeśli wyłączyłeś powiadomienia firewalla – możesz się o tym w ogóle nie dowiedzieć.
Autor: Andrzej Libiszewski Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - żródła darmowych artykułów do przedruku.
niedziela, 6 grudnia 2009
Nowe i darmowe
W drugim kwartale 2009 roku w dość, można powiedzieć nudnej gałęzi oprogramowania czyli w grupie darmowych antywirusów pojawiły się dwa nowe programy. Produkty firm Panda Software oraz Microsoft swoimi cechami pokazują co jest ważne dla użytkowników, charakteryzują się one małym zapotrzebowaniem na zasoby systemowe. Ale czy staną się rewolucją w pojedynku z programami o już dostatecznie umocnionej pozycji ? Zapewne odpowiedzią na to pytanie będzie rok 2010.
PRZEDSTAWIĘ TERAZ NOWY PROGRAM FIRMY PANDA:
„Od udostępnienia w kwietniu wersji beta programu Panda Cloud Antivirus słuchaliśmy opinii Użytkowników oraz starannie testowaliśmy nasz model ochrony oparty na Cloud Computing, udoskonalając zabezpieczenia oraz zwiększaliśmy jego skuteczność” - mówi Juan Santana, dyrektor generalny Panda Security. „Panda Cloud Antivirus 1.0 jest rewolucyjnym rozwiązaniem, które zapewnia naszym Użytkownikom najskuteczniejszą oraz najlżejszą bezpłatną ochronę dostępną obecnie na rynku."
Nazywany „pierwszym antywirusem bez przycisku aktualizacji” Panda Cloud Antivirus dostarcza najszybszej ochrony przed najnowszymi i najbardziej niebezpiecznymi wirusami. Jest to możliwe dzięki Kolektywnej Inteligencji – zaawansowanej technologii Panda Security. Umożliwia ona gromadzenie „w chmurze”, jak popularnie określa się internet, informacji o złośliwym oprogramowaniu w celu automatycznego rozpoznawania i klasyfikowania nowych wirusów. Proces analizy i eliminacji nowego zagrożenia zajmuje kilka minut. W odróżnieniu od tradycyjnych metod ochrony nie są w tym celu angażowane zasoby komputera użytkownika. Kolektywna Inteligencja jest więc połączeniem technologii lokalnej detekcji z przetwarzaniem w czasie rzeczywistym w tzw. „chumrze” co zapewnienia maksymalną ochronę przy minimalnym wykorzystaniu zasobów komputera.
Dostępny w 11 językach, także w polskim, Panda Cloud Antivirus współpracuje z systemami operacyjnymi Windows XP (32-bit), Windows Vista (32-bit i 64-bit) oraz Windows7 (32-bit i 64-bit), zużywając tylko 20 MB pamięci RAM.
W zestawieniu bezpłatnych antywirusów PC World czytamy:
„Spośród wszystkich darmowych antywirusów, które przetestowaliśmy przygotowując nasze najnowsze zestawienie, Panda Cloud Antivirus okazał się najlepszą aplikacją blokującą znane wirusy. Zastosowana metoda umożliwia korzystanie z najnowszych sygnatur bez konieczności aktualizowania ich bazy, a jeśli rewelacyjne wyniki w testach skuteczności AV-Test.org obejmujących półmilionową bazę zagrożeń o czymś świadczą, ta metoda działa. Aplikacja Panda uzyskała imponujący wskaźnik ogólnej skuteczności w wykrywaniu zagrożeń wynoszący 99,4 procent”.
Nowe funkcje i ulepszenia Panda Cloud Antivirus względem wersji beta obejmują:
PRZEDSTAWIĘ TERAZ NOWY PROGRAM FIRMY PANDA:
Panda Cloud Antivirus w wersji 1.0 oferuje bezpłatną, sprawdzoną ochronę komputerów
Firma Panda Security wprowadziła dziś wersję 1.0 programu Panda Cloud Antivirus, który oferuje użytkownikom domowym najlżejszą i całkowicie bezpłatną usługę ochrony antywirusowej. Program, który można pobrać ze strony http://www.cloudantivirus.com/pl/ jest już dostępny w języku polskim.
Panda Cloud Antivirus , pierwszy i najbardziej kompleksowy bezpłatny antywirus oparty na technologii Cloud Computing, po sześciu miesiącach beta testów pojawił się w finalnej wersji. Aplikacja chroni komputery klientów przed najnowszym złośliwym oprogramowaniem, programami typu spyware, rootkitami i wirusami. Aby przekonać się o skuteczności Cloud Antivirus oraz skorzystać z zabezpieczenia zarówno w trybie online, jak i offline, klienci mogą pobrać bezpłatną usługę ze strony Panda Security pod adresem: http://www.cloudantivirus.com/pl/ .„Od udostępnienia w kwietniu wersji beta programu Panda Cloud Antivirus słuchaliśmy opinii Użytkowników oraz starannie testowaliśmy nasz model ochrony oparty na Cloud Computing, udoskonalając zabezpieczenia oraz zwiększaliśmy jego skuteczność” - mówi Juan Santana, dyrektor generalny Panda Security. „Panda Cloud Antivirus 1.0 jest rewolucyjnym rozwiązaniem, które zapewnia naszym Użytkownikom najskuteczniejszą oraz najlżejszą bezpłatną ochronę dostępną obecnie na rynku."
Nazywany „pierwszym antywirusem bez przycisku aktualizacji” Panda Cloud Antivirus dostarcza najszybszej ochrony przed najnowszymi i najbardziej niebezpiecznymi wirusami. Jest to możliwe dzięki Kolektywnej Inteligencji – zaawansowanej technologii Panda Security. Umożliwia ona gromadzenie „w chmurze”, jak popularnie określa się internet, informacji o złośliwym oprogramowaniu w celu automatycznego rozpoznawania i klasyfikowania nowych wirusów. Proces analizy i eliminacji nowego zagrożenia zajmuje kilka minut. W odróżnieniu od tradycyjnych metod ochrony nie są w tym celu angażowane zasoby komputera użytkownika. Kolektywna Inteligencja jest więc połączeniem technologii lokalnej detekcji z przetwarzaniem w czasie rzeczywistym w tzw. „chumrze” co zapewnienia maksymalną ochronę przy minimalnym wykorzystaniu zasobów komputera.
Dostępny w 11 językach, także w polskim, Panda Cloud Antivirus współpracuje z systemami operacyjnymi Windows XP (32-bit), Windows Vista (32-bit i 64-bit) oraz Windows7 (32-bit i 64-bit), zużywając tylko 20 MB pamięci RAM.
W zestawieniu bezpłatnych antywirusów PC World czytamy:
„Spośród wszystkich darmowych antywirusów, które przetestowaliśmy przygotowując nasze najnowsze zestawienie, Panda Cloud Antivirus okazał się najlepszą aplikacją blokującą znane wirusy. Zastosowana metoda umożliwia korzystanie z najnowszych sygnatur bez konieczności aktualizowania ich bazy, a jeśli rewelacyjne wyniki w testach skuteczności AV-Test.org obejmujących półmilionową bazę zagrożeń o czymś świadczą, ta metoda działa. Aplikacja Panda uzyskała imponujący wskaźnik ogólnej skuteczności w wykrywaniu zagrożeń wynoszący 99,4 procent”.
Nowe funkcje i ulepszenia Panda Cloud Antivirus względem wersji beta obejmują:
- nowy, poprawiony interfejs ułatwiający korzystanie z programu,
- usprawnione działanie dzięki optymalizacji pamięci cache i zarządzania pamięcią zmniejszającej obciążenie procesora i wykorzystanie pamięci,
- nowa strona internetowa oraz Monitor Kolektywnej Inteligencji zapewniające użytkownikom dostęp do listy złośliwych programów aktualizowanej w czasie rzeczywistym,
- internetowe forum wsparcia technicznego dostępne pod adresem: http://www.cloudantivirus.com/forum/index.jspa .
AV Comparatives, wielki testy na zakończenie roku
AV Compartives, niezależna organizacja testująca, jakość oprogramowania antywirusowego opublikowała wyniki dwóch testów opisujących wydajność programów oraz poziom skuteczności ochrony podczas standardowej pracy. Dwa bardzo duże testy dają nam odpowiedzi na pytanie, który z programów antywirusowych jest najskuteczniejszym i najszybszym narzędziem do ochrony danych?
Testy wydajności przeprowadzono na komputerach o identycznych parametrach sprzętowych (procesor Intel Core 2 Duo 8400 i pamięć rzędu 2 GB RAM). Oprogramowanie antywirusowe zainstalowano na czystym systemie Windows XP Professional z dodatkiem SP3 i testowano przy domyślnych ustawieniach ochrony. By wyeliminować przeszkody do wystawienia rzetelnej opinii przed rozpoczęciem testów przeprowadzono defragmentację dysków oraz zminimalizowano inne czynniki, które mogły mieć wpływ na wykonywane pomiary. Przeprowadzono optymalizacje programów pod kątem aktualizacji bez sygnatur, co oznaczało, że wyniki przedstawiają wpływ na system podczas codziennej pracy antywirusów.
Ogólną ocenę prędkości działania programów antywirusowych po przeprowadzeniu czterech szczegółowych testów dotyczących: kopiowania plików (trzykrotne kopiowanie różnych czystych plików), archiwizowania-rozpakowywania, kodowania-transkodowania (pliki audio-video, konwersja plików DVD do formatu iPod), czasu instalacji-deinstalacji programu antywirusowego wystawiono w trzech poziomach (standard, Advanced, Advanced+).
W grupie najszybszych rozwiązań znalazły się rozwiązania: F-Secure, G Data Software, Kingsoft, Symantec, Kaspersky, Avira i Eset. Wolniejsze od czołówki okazały się rozwiązania takich firm jak BitDefender, eScan, Sophos, Avast, AVG, Microsoft. Reszta antywirusów sklasyfikowana została w trzeciej grupie, która tym samym uznana została za najsłabszą.
W kwestiach dotyczących poziomu bezpieczeństwa systemu i walce z różnego rodzaju zagrożeniami tradycyjnie zabłysła G Data Software. Oprócz rozwiązania G Data w grupie najlepiej ocenianych rozwiązań znalazły się antywirusy: F-Secura, Avasta, Microsoft, eScan, BitDefendera, Kspersky, Eseta.
Testy jednego z największych laboratoriów antywirusowych na świecie AV Comparatives potwierdzają, że w tym przypadku kompromis pomiędzy poziomem ochrony, a wydajnością pracy wydaje się być zbyteczny. Wśród najlepszych, zarówno w aspekcie bezpieczeństwa i wydajności znalazły się przynajmniej trzy firmy.
informacja prasowa: gdata.pl
Główni gracze
Powszechnie wiadomo, że najpopularniejsze darmowe programy antywirusowe w Polsce to avast! i Avira. W dyskusjach na różnych forach nowi użytkownicy komputerów są zasypywani zaletami oraz wadami tych antywirusów. Na pewno w dużym stopniu utrudnia to zadanie osobą nie zorientowanym w temacie, dlatego przedstawię tutaj przejrzystą i bezstronną listę zalet obydwu programów.
avast! Home Edition - najbardziej polecam mało doświadczonym użytkownikom.
zalety:
- niskie zużycie zasobów systemowych,
- polska wersja językowa,
- wysoka skuteczność potwierdzona testami,
- skaner działający w czasie rzeczywistym na bieżąco skanujący wszystkie procesy,
- przyjazny interfejs ( wygląd ),
- częste i automatyczne aktualizacje,
- brak jakichkolwiek reklam.
Avira AntiVir Personal - Free Antivirus - skierowany raczej do doświadczonych użytkowników.
zalety:
- niskie zużycie zasobów systemowych,
- wysoka skuteczność potwierdzona testami,
- skaner działający w czasie rzeczywistym na bieżąco skanujący wszystkie procesy,
- szybkie aktualizacje baz wirusów,
- duża baza wirusów.
avast! Home Edition - najbardziej polecam mało doświadczonym użytkownikom.
zalety:
- niskie zużycie zasobów systemowych,
- polska wersja językowa,
- wysoka skuteczność potwierdzona testami,
- skaner działający w czasie rzeczywistym na bieżąco skanujący wszystkie procesy,
- przyjazny interfejs ( wygląd ),
- częste i automatyczne aktualizacje,
- brak jakichkolwiek reklam.
Avira AntiVir Personal - Free Antivirus - skierowany raczej do doświadczonych użytkowników.
zalety:
- niskie zużycie zasobów systemowych,
- wysoka skuteczność potwierdzona testami,
- skaner działający w czasie rzeczywistym na bieżąco skanujący wszystkie procesy,
- szybkie aktualizacje baz wirusów,
- duża baza wirusów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









