Najlepszy antywirus - skuteczny, nie drogi, mało obciążający system, ze skutecznym skanerem lub kilkoma skanerami, dodatkowymi zabezpieczeniami, często aktualizowany. Od razu możemy więc powiedzieć że najlepszy antywirus nie istnieje. Po prostu niesamowicie trudno stworzyć oprogramowanie które będzie najlepsze we wszystkich wcześniej wymienionych częściach programu antywirusowego.
Istnieją programy bardzo skuteczne oraz bardzo oszczędne, jeżeli chodzi o wykorzystanie systemu. Ciężko więc wybrać program, który będzie najlepszy dla wszystkich użytkowników. Najlepszym przykładem jest darmowy program Avira. Polecany przez rzesze użytkowników, często tych bardziej zaawansowanych, trzeba przyznać że jako darmowy program antywirusowy ciągle jest w czołówce. Jest bardzo skuteczny, dość "lekki", ale również ma wady jak np. brak polskiego interfejsu czy też brak skanera przepływu poufnych danych.
Do najlżejszych programów należą produkty firm Symantec i BitDefender, do najskuteczniejszych F-Secure oraz Kaspersky, jednak nawet w tym nie ma całej prawdy. Każdy program może mieć bowiem problem z usunięciem/ochroną naszego komputera przed jakimś rodzajem zagrożenia.
Polecamy więc wszystkim dobre rozeznanie kilku programów, także tych płatnych i wybór tego który nam najbardziej odpowiada. Często na forach internetowych można znaleźć kłótnie użytkowników o to który program jest najlepszy. Nie powinniśmy się sugerować tego typu opiniami, gdyż nie są one zbyt obiektywne i nie opisują wystarczająco polecanego oprogramowania.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wady. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 stycznia 2011
Najlepszy antywirus
Etykiety:
antivirus,
antywirus,
antywirusowy,
antywirusy,
avast,
avira,
bezpieczny,
darmowe,
download,
kaspersky,
mocne,
najlepszy,
płatne,
początkujący,
porównanie,
wady,
zalety
wtorek, 28 grudnia 2010
600 milionów prób infekcji, Stuxnet i kradzież danych - efekty trzymiesięcznej działalności cyberprzestepców
W trzecim kwartale 2010 roku produkty firmy Kaspersky Lab zablokowały ponad 600 milionów prób zainfekowania komputerów użytkowników szkodliwymi i niechcianymi programami. Stanowi to 10% wzrost w stosunku do drugiego kwartału. Spośród wszystkich zablokowanych obiektów 534 milionów stanowiło szkodliwe programy.
W drugiej połowie roku największe zainteresowanie mediów wzbudziła epidemia Stuxneta, która potwierdziła teorię, według której szkodliwe oprogramowanie bardzo szybko staje się coraz bardziej zaawansowane. Analiza wykazała, że celem tego robaka była zmiana sterowników programowalnych (PLC) osadzonych w inwerterach, które są wykorzystywane do kontrolowania prędkości obrotów silników elektrycznych. Takie sterowniki działają z bardzo szybkimi silnikami, posiadającymi ograniczone zastosowania przemysłowe. Stuxnet to najbardziej złożony szkodliwy program w arsenale cyberprzestępców. Jego epidemia zapoczątkowała erę ataków na cele przemysłowe. O unikatowości Stuxneta świadczy również to, że w celu infekowania komputerów użytkowników wykorzystuje jednocześnie aż cztery luki zero-day w systemie Windows oraz posiada komponent rootkit podpisany certyfikatami skradzionymi od Realtek Semiconductors oraz JMicron.
Certyfikaty oraz podpisy cyfrowe to jedne z filarów, na których opiera się cyberbezpieczeństwo. Podpis cyfrowy odgrywa ważną rolę w potwierdzeniu wiarygodności pliku, w którym został umieszczony. Jednak w 2010 roku odnotowano kilka przypadków legalnego uzyskania cyfrowych certyfikatów przez cyberprzestępców. W jednym z nich grupa cyberprzestępców otrzymała certyfikat dla „oprogramowania do zdalnej obsługi komputera bez graficznego interfejsu”, który w rzeczywistości był backdoorem, czyli programem pozwalającym na zdalne przejęcie kontroli nad zainfekowanym komputerem. Twórcy oprogramowania adware, riskware oraz fałszywych programów antywirusowych często wykorzystują skradzione certyfikaty w celu uniemożliwienia wykrycia swojego szkodliwego oprogramowania. Kradzież certyfikatów jest również jedną z głównych funkcji Zbota (znanego również jako Zeus), szeroko rozpowszechnionego trojana. „Sądząc po tym, co możemy obecnie zaobserwować, problem skradzionych certyfikatów może stać się jeszcze poważniejszy w 2011 roku” – powiedział Jurij Namiestnikow, ekspert z Kaspersky Lab i autor raportu „Ewolucja zagrożeń IT w trzecim kwartale 2010 roku”.
Wykorzystywanie błędów w popularnych programach, tak jak wcześniej, cieszyło się dużą popularnością wśród cyberprzestępców. W kwartalnym rankingu najczęściej wykorzystywanych luk pojawiły się cztery nowe pozycje: dwie z nich dotyczą produktów Adobe Flash Player, jedna programu Adobe Reader, jedna Microsoft Office. Ranking Top 10 zawierał ponadto trzy luki w zabezpieczeniach wykryte w 2009 roku i jedną zidentyfikowaną w 2008 roku. Statystyki te pokazują, że niektórzy użytkownicy zwlekają z aktualizacją oprogramowania nawet przez lata. Wszystkie luki znajdujące się w rankingu pozwalają cyberprzestępcom przejąć pełną kontrolę nad atakowanym systemem.
Według ekspertów z Kaspersky Lab, w najbliższej przyszłości znacznie zwiększy się liczba incydentów dotyczących szkodliwych programów posiadających certyfikaty. Jednak o wiele bardziej niepokojące jest to, że wzrośnie również liczba zaawansowanych szkodliwych programów, które potrafią działać na platformach 64-bitowych. Nie ma wątpliwości również co do tego, że cyberprzestępcy będą coraz szybciej wykorzystywać nowo wykryte luki w zabezpieczeniach.
Wybierając platformy do umieszczenia swojego szkodliwego oprogramowania, cyberprzestępcy preferują zhakowane legalne strony internetowe oraz odporne na ataki hakerów podejrzane strony hostingowe, które nie sprawdzają danych właściciela podczas procesu rejestracji ani nie zwracają uwagi na skargi użytkowników.
Zasoby internetowe zawierające szkodliwe oprogramowanie można znaleźć w niemal wszystkich państwach na całym świecie. Jednak aż 89% wykrytych platform wykorzystywanych do dystrybucji szkodliwego oprogramowania jest zlokalizowanych w 10 państwach.
W drugiej połowie roku największe zainteresowanie mediów wzbudziła epidemia Stuxneta, która potwierdziła teorię, według której szkodliwe oprogramowanie bardzo szybko staje się coraz bardziej zaawansowane. Analiza wykazała, że celem tego robaka była zmiana sterowników programowalnych (PLC) osadzonych w inwerterach, które są wykorzystywane do kontrolowania prędkości obrotów silników elektrycznych. Takie sterowniki działają z bardzo szybkimi silnikami, posiadającymi ograniczone zastosowania przemysłowe. Stuxnet to najbardziej złożony szkodliwy program w arsenale cyberprzestępców. Jego epidemia zapoczątkowała erę ataków na cele przemysłowe. O unikatowości Stuxneta świadczy również to, że w celu infekowania komputerów użytkowników wykorzystuje jednocześnie aż cztery luki zero-day w systemie Windows oraz posiada komponent rootkit podpisany certyfikatami skradzionymi od Realtek Semiconductors oraz JMicron.
Certyfikaty oraz podpisy cyfrowe to jedne z filarów, na których opiera się cyberbezpieczeństwo. Podpis cyfrowy odgrywa ważną rolę w potwierdzeniu wiarygodności pliku, w którym został umieszczony. Jednak w 2010 roku odnotowano kilka przypadków legalnego uzyskania cyfrowych certyfikatów przez cyberprzestępców. W jednym z nich grupa cyberprzestępców otrzymała certyfikat dla „oprogramowania do zdalnej obsługi komputera bez graficznego interfejsu”, który w rzeczywistości był backdoorem, czyli programem pozwalającym na zdalne przejęcie kontroli nad zainfekowanym komputerem. Twórcy oprogramowania adware, riskware oraz fałszywych programów antywirusowych często wykorzystują skradzione certyfikaty w celu uniemożliwienia wykrycia swojego szkodliwego oprogramowania. Kradzież certyfikatów jest również jedną z głównych funkcji Zbota (znanego również jako Zeus), szeroko rozpowszechnionego trojana. „Sądząc po tym, co możemy obecnie zaobserwować, problem skradzionych certyfikatów może stać się jeszcze poważniejszy w 2011 roku” – powiedział Jurij Namiestnikow, ekspert z Kaspersky Lab i autor raportu „Ewolucja zagrożeń IT w trzecim kwartale 2010 roku”.
Wykorzystywanie błędów w popularnych programach, tak jak wcześniej, cieszyło się dużą popularnością wśród cyberprzestępców. W kwartalnym rankingu najczęściej wykorzystywanych luk pojawiły się cztery nowe pozycje: dwie z nich dotyczą produktów Adobe Flash Player, jedna programu Adobe Reader, jedna Microsoft Office. Ranking Top 10 zawierał ponadto trzy luki w zabezpieczeniach wykryte w 2009 roku i jedną zidentyfikowaną w 2008 roku. Statystyki te pokazują, że niektórzy użytkownicy zwlekają z aktualizacją oprogramowania nawet przez lata. Wszystkie luki znajdujące się w rankingu pozwalają cyberprzestępcom przejąć pełną kontrolę nad atakowanym systemem.
Według ekspertów z Kaspersky Lab, w najbliższej przyszłości znacznie zwiększy się liczba incydentów dotyczących szkodliwych programów posiadających certyfikaty. Jednak o wiele bardziej niepokojące jest to, że wzrośnie również liczba zaawansowanych szkodliwych programów, które potrafią działać na platformach 64-bitowych. Nie ma wątpliwości również co do tego, że cyberprzestępcy będą coraz szybciej wykorzystywać nowo wykryte luki w zabezpieczeniach.
Wybierając platformy do umieszczenia swojego szkodliwego oprogramowania, cyberprzestępcy preferują zhakowane legalne strony internetowe oraz odporne na ataki hakerów podejrzane strony hostingowe, które nie sprawdzają danych właściciela podczas procesu rejestracji ani nie zwracają uwagi na skargi użytkowników.
Zasoby internetowe zawierające szkodliwe oprogramowanie można znaleźć w niemal wszystkich państwach na całym świecie. Jednak aż 89% wykrytych platform wykorzystywanych do dystrybucji szkodliwego oprogramowania jest zlokalizowanych w 10 państwach.
10 państw z największą liczbą serwerów zawierających szkodliwy kod
„Wydarzenia, jakie miały miejsce w trzecim kwartale 2010 roku, pokazują, że znajdujemy się u progu nowej ery w ewolucji cyberprzestępczości” – mówi Jurij Namiestnikow. „Koncepcja masowej infekcji, takiej jak te wywoływane przez robaki Klez, Medoom, Sasser oraz Kido, ustąpi miejsca precyzyjnym atakom”.
źródło: Kaspersky LAB
Etykiety:
aktualizuj,
antivirus,
antyspamowy,
avast,
darmowe,
dezinstalacja,
doctor,
e-mail,
fałszywe,
haker,
hakerzy,
internetowe,
kaspersky,
najlepszy,
przetrwania,
wady,
zagrożenia,
zagrożenie,
zalety
czwartek, 20 maja 2010
Przenośne robaki i spam
Najpopularniejszym typem niebezpiecznego kodu, który zagrażał w pierwszym kwartale bieżącego roku przenośnym bankom pamięci był kod korzystający z mechanizmu AutoRun. Eksperci informują, że dwa spośród pięciu najpopularniejszych robaków rozprzestrzeniały się infekując pecety za pomocą klipsów USB.
Taki sposób infekcji wybrali m.in. twórcy Confickera.
Taki sposób infekcji wybrali m.in. twórcy Confickera.
"Poprzednio był to rosnący w siłę trend, teraz jest jedną z głównych metod ataku" - mówią specjaliści.
Zauważono też geograficzne różnice dotyczące spamu. Na przykład w Chinach, Wietnamie i Korei Południowej najpopularniejszy był spam, w którym oferowano podrobione dyplomy. W Japonii, Hongkongu i Singapurze - spam o dostarczeniu wiadomości (Delivery Status Notification - DSN).
Natomiast w USA największą popularnością cieszył się DNS oraz spam, w którym oferowano zegarki czy biżuterię.
Etykiety:
aktualizacja,
aktualizacje,
antyspamowe,
antyspamowy,
cyberprzestępcy,
darmowe,
download,
haker,
hakerzy,
kaspersky,
komputer,
kup,
mcafee,
początkujący,
symantec,
wady,
zagrożenie,
zalety
poniedziałek, 5 kwietnia 2010
Aktualizuj swój program antywirusowy
Koniecznie pamiętaj o aktualizowaniu programu antywirusowego. Kilka dni temu zapoznałem się z wynikami sondy, w której zapytano użytkowników czy aktualizują swój program antywirusowy. Co bardzo mnie zdziwiło, a nawet zaniepokoiło ponad połowa odpowiedzi to "nie" lub "nie wiem". Dlatego każdy z nas powinien pamiętać o aktualizacji. W większości przypadków wystarczy zaraz po instalacji ustawić program w taki sposób, aby automatycznie pobierał aktualizacje z Internetu. Ustaw pobieranie aktualizacji możliwe jak najczęściej – dostępność nowych aktualizacji powinna być sprawdzana przynajmniej raz dziennie a jeżeli to możliwe, to nawet kilka razy w ciągu dnia. Co ważne, również nowoczesne programy korzystające z technologii takich jak ThreatSense powinny być regularnie aktualizowane. W tego typu rozwiązaniach sygnatury wirusów są wciąż jednym z elementów służących wykrywaniu zagrożeń. Ponadto sam silnik analizy heurystycznej jest regularnie doskonalony i "dostrajany" do najnowszych typów zagrożeń.
Etykiety:
aktualizacja,
aktualizuj,
antivirus,
antywirus,
darmowe,
internet,
internetowe,
kup,
oszustwo,
panda,
wady,
zagrożenia,
zagrożenie,
zalety
środa, 10 marca 2010
Specjaliści przestrzegają przed wirusami
Adobe Acrobat Reader jest obecnie najbardziej wystawionym na ataki programem. W rankingu F-Secure wyprzedził nawet Microsoft Word, który dotychczas był najchętniej wybieranym przez cyberprzestępców celem. Specjaliści ostrzegają też przed nowym złośliwym oprogramowaniem, które podszywa się pod... antywirusy.
Według F-Secure 48,87% ataków dokonanych za pośrednictwem dokumentów związanych było w zeszłym roku z Adobe Readerem. Czyni go to najbardziej wystawionym na ataki programem. Tuż za nim znajduje się edytor tekstu Microsoftu - 39,22%, a dalej kolejne programy z pakietu Office (Excel - 7,39% i PowerPoint - 4,52%). Jeszcze dwa lata temu Adobe Acrobat Reader był na drugiej pozycji najchętniej wybieranych przez cyberprzestępców celów. Królował Word. Obecnie ta sytuacja uległa zmianie, czego powodem jest wprowadzenie poprawek przez Microsoft w swoim pakiecie biurowym. Natomiast narzędzie do przeglądania plików PDF nadal jest jednym z najprostszych sposobów na dostanie się do komputera użytkownika.
Z kolei McAfee przestrzega przed fałszywymi antywirusami. Za ich przyczyną zainfekowanych zostało już ponad 69 tys. komputerów w samych tylko Stanach Zjednoczonych. W ciągu ostatniego roku zagrożenie wirusami za ich sprawą wzrosło o ok. 400%. Najnowsza metoda polega na przesyłaniu e-mail ostrzegających przed niebezpiecznym oprogramowaniem i informujących, że komputer może być zagrożony przez wirusy. Użytkownikowi oferowany jest darmowy antywirus, który ma uchronić go przed utratą danych. W rzeczywistości kryje się za nim niebezpieczne oprogramowanie.
Fałszywe antywirusy rozpowszechniane są również za pomocą witryn internetowych. Najwięcej niebezpiecznych stron WWW zarejestrowanych jest w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem firmy AVG Technologies aż 44%. Na drugim i trzecim miejscu znajdują się Chiny i Niemcy. Za pomocą fałszywych programów antywirusowych dokonywane są również kradzieże kart kredytowych. Na blogu McAfee można zapoznać się z pełną informacją na temat najnowszego złośliwego oprogramowania.
Etykiety:
antivirus,
antyspamowy,
antywirus,
antywirusy,
bezpieczny,
darmowe,
download,
internet,
internetowe,
komputer,
najlepszy,
oszustwo,
pobierz,
porównanie,
test,
wady,
zagrożenia,
zagrożenie
wtorek, 8 grudnia 2009
Filtry antyspamowe – zalety i wady
Filtry antyspamowe chronią nas przed zalewem niechcianej poczty, a ich popularność stale rośnie. Tak naprawdę jednak niewiele o nich wiemy. Jak działają?
Ogólnie rzecz ujmując, wszystkie filtry antyspamowe robią to samo: “czytają” maile przed Tobą i w oparciu o różne metody filtrowania z jakich korzystają, “decydują” czy wiadomość jest spamem, może być spamem czy też należy do maili, które chciałbyś przeczytać.
Większość filtrów antyspamowych wyśle także wiadomość do tych nadawców, którzy są “podejrzani” o rozsyłanie śmieci (coś w rodzaju wyzwania: “jesteś spamerem czy nie”?). Przepuszczą wiadomość z tego adresu tylko wtedy, gdy nadawca w należyty sposób odpowie na wysłanego do niego maila.
Metody stosowane przy filtrowaniu wiadomości mogą się bardzo różnić. Oto najbardziej popularne sposoby oddzielania ziaren od plew, czyli określania wartości maila (spam/nie spam):
(1) Filtr bayesiański – oparty o starą, ale wybitnie efektywną formułę. Program decyduje czy słowa użyte w tekście są właściwe dla spamu czy też nie. Podczas gdy filtry są z początku skłonne do popełniania błędów, potrafią się jednak “uczyć” na własnych błędach. Bayesian filter może stać się niezwykle skuteczną bronią przeciwko spamerom.
(2) „Biała lista/czarna lista” – najbardziej popularna metoda decydowania o tym, czy wiadomość jest spamem czy nie, to sprawdzenie adresu nadawcy. Jeśli masz go w kontaktach, wiadomość prawdopodobnie jest ważna. Jeśli jednak została wysłana z nieznanego adresu (lub też adresu znanego jako spamerski), wiadomość najprawdopodobniej nie ma żadnej wartości.
(3) Słowa kluczowe – metoda opierająca się na słowach kluczowych. Jeśli w mailu słowo “viagra” powtarza się pięć lub sześć razy, wiadomość najpewniej jest spamem.
(4) Poszukiwanie błędów – metoda popularna i użyteczna, jako dodatek do innych metod “węszy” za błędami takimi, jak np. nieprawidłowe kody HTML lub podejrzane literówki (“0” zamiast “o” lub “3” zamiast “E”). W większości przypadków takie błędy oznaczają spam.
(5) Sprawdzenie adresu IP nadawcy – inną metodą wykrywania spamu używaną przez filtry antyspamowe jest sprawdzenie adresu IP nadawcy. Szanse na to, że otrzymasz wiadomość z jakiegoś małego kraju znajdującego się na krańcu świata jest na tyle niewielka, że wiadomość najprawdopodobniej jest spamem. Oczywiście, ta metoda jest używana wyłącznie razem z innymi filtrami – w innym przypadku robienie interesów za granicą byłoby naprawdę uciążliwe.
Opisane powyżej metody to tylko kilka przykładów broni antyspamowej. Na wyposażeniu filtrów jest jej znacznie więcej (wysyłanie “wyzwań”, sprawdzanie tytułów wiadomości i załączników oraz wiele wiele innych).
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - żródła darmowych artykułów do przedruku.
Ogólnie rzecz ujmując, wszystkie filtry antyspamowe robią to samo: “czytają” maile przed Tobą i w oparciu o różne metody filtrowania z jakich korzystają, “decydują” czy wiadomość jest spamem, może być spamem czy też należy do maili, które chciałbyś przeczytać.
Większość filtrów antyspamowych wyśle także wiadomość do tych nadawców, którzy są “podejrzani” o rozsyłanie śmieci (coś w rodzaju wyzwania: “jesteś spamerem czy nie”?). Przepuszczą wiadomość z tego adresu tylko wtedy, gdy nadawca w należyty sposób odpowie na wysłanego do niego maila.
Metody stosowane przy filtrowaniu wiadomości mogą się bardzo różnić. Oto najbardziej popularne sposoby oddzielania ziaren od plew, czyli określania wartości maila (spam/nie spam):
(1) Filtr bayesiański – oparty o starą, ale wybitnie efektywną formułę. Program decyduje czy słowa użyte w tekście są właściwe dla spamu czy też nie. Podczas gdy filtry są z początku skłonne do popełniania błędów, potrafią się jednak “uczyć” na własnych błędach. Bayesian filter może stać się niezwykle skuteczną bronią przeciwko spamerom.
(2) „Biała lista/czarna lista” – najbardziej popularna metoda decydowania o tym, czy wiadomość jest spamem czy nie, to sprawdzenie adresu nadawcy. Jeśli masz go w kontaktach, wiadomość prawdopodobnie jest ważna. Jeśli jednak została wysłana z nieznanego adresu (lub też adresu znanego jako spamerski), wiadomość najprawdopodobniej nie ma żadnej wartości.
(3) Słowa kluczowe – metoda opierająca się na słowach kluczowych. Jeśli w mailu słowo “viagra” powtarza się pięć lub sześć razy, wiadomość najpewniej jest spamem.
(4) Poszukiwanie błędów – metoda popularna i użyteczna, jako dodatek do innych metod “węszy” za błędami takimi, jak np. nieprawidłowe kody HTML lub podejrzane literówki (“0” zamiast “o” lub “3” zamiast “E”). W większości przypadków takie błędy oznaczają spam.
(5) Sprawdzenie adresu IP nadawcy – inną metodą wykrywania spamu używaną przez filtry antyspamowe jest sprawdzenie adresu IP nadawcy. Szanse na to, że otrzymasz wiadomość z jakiegoś małego kraju znajdującego się na krańcu świata jest na tyle niewielka, że wiadomość najprawdopodobniej jest spamem. Oczywiście, ta metoda jest używana wyłącznie razem z innymi filtrami – w innym przypadku robienie interesów za granicą byłoby naprawdę uciążliwe.
Opisane powyżej metody to tylko kilka przykładów broni antyspamowej. Na wyposażeniu filtrów jest jej znacznie więcej (wysyłanie “wyzwań”, sprawdzanie tytułów wiadomości i załączników oraz wiele wiele innych).
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - żródła darmowych artykułów do przedruku.
Etykiety:
antyspamowe,
antyspamowy,
darmowe,
download,
filtr,
filtry,
kup,
najlepszy,
pobierz,
porównanie,
test,
wady,
zalety
Subskrybuj:
Posty (Atom)



